Eksperyment „Mysi raj” – czego możemy się dowiedzieć

 

Jakiś czas temu czytałam o bardzo ciekawym eksperymencie dotyczącym zachowań myszy. Naukowcy zadali sobie pytanie czy myszy będą mogły żyć, rozwijać się i rozmnażać w idealnych warunkach. Wyniki badań zaskoczyły chyba wszystkich, a co najgorsze to to, że wydaje się, iż można je przenieść bezpośrednio na ludzi, a to nie wróży nic dobrego.

Pierwsze pokolenie
Pierwsze myszy, które trafiły do Mysiego Raju nie różniły się niczym od swoich pobratymców mieszkających w naturalnym środowisku. Kiedy znalazły się w zamkniętej przestrzeni, gdzie miały pod dostatkiem pokarmu i wody, gdzie nie było żadnych zewnętrznych zagrożeń, żyły niemal tak samo jak w naturalnym środowisku. Tworzyły pary, rozmnażały się. Samce walczyły o samice i zakładały niewielkie grupy.

Kolejne pokolenia
Zmiany w zachowaniu myszy zaczęły pojawiać się w kolejnych pokoleniach. Myszy, które nie były narażone na żadne niebezpieczeństwo przestały tworzyć grupy. Samce przestały walczyć, ponieważ nie potrzebowały tego. Zaniknęły takie zachowania jak ostrożność a agresja niemal zupełnie zniknęła z ich zachowania. O ile na początku myszy szybko i chętnie się rozmnażały, o tyle w kolejnych pokoleniach znacznie spadła ilość młodych. Za to pojawiły się zachowania nie obserwowane w naturze takie jak odstraszanie samców przez samice czy zachowania homoseksualne u samców. Po upływie około trzech lat populacja myszy niemal całkowicie wymarła.Czytając dokładnie obserwacje naukowców przychodzi nam do głowy niechybne porównanie z populacją ludzką w Europie. Feminizacja, homoseksualizm czy zmniejszenie ilości urodzeń wydają się żywcem przeniesione z Mysiego Raju. Pojawia się jeszcze pytanie czy my także w najbliższym czasie wyginiemy?
Moim zdaniem warto się nad tym zastanowić i porozmawiać np. z psychologiem

.